Polecamy:

    Kirkut w Krasnobrodzie

    Dopiero gdzieś u szczytu wzniesienia, tak bardziej na północ pojawiają się pierwsze ślady cmentarzyska. Jakieś cegły, kamienie, większe betonowe elementy. Po dłuższych poszukiwaniach udaje mi się odnaleźć pierwszą macewę, no może raczej to co z niej pozostało. Ociosany kawałek kamienia z zachowanym jednym wierszem inskrypcji.

    Więcej...

    Budka dla dudka

    Najpierw Sikor właził na drzewo sam z przyczepioną do siebie linką, do której dowiązywaliśmy budkę; wtenczas gdy Kamrat wylazł na odpowiednią wysokość. Wówczas Sikor wciągał budkę, a Koczownik właził również, pomagając ją przecisnąć między gałęziami oraz wyłaził wyżej by pomóc Sikorowi przybić domek do pnia drzewa. Ewolucja ta wykonywana samodzielnie była dość niewdzięcznym zajęciem, gdyż Sikor musiał równocześnie przytrzymywać budkę, wbijać gwoździe młotkiem i trzymać się drzewa by nie odpaść. Dlatego szybko wsparliśmy go pomocą, szczególnie tam w przestworzach.

    Więcej...

    Ikonostas w cerkwiach dawnej diecezji przemyskiej

    Pierwotnie elementem rozdzielającym nawę od prezbiterium była balustrada lub krata zwana templonem, potem pojawiły się przyścienne listwy, na których opierano obrazy, później przegroda z luźno rozmieszczonymi ikonami. W końcu powstał solidny szkielet z ozdobnymi ramami, w których osadzone były ikony lub ściana ikonostasowa, zespolona konstrukcyjnie z resztą cerkwi. Ostateczna forma ikonostasu ukształtowała się na Rusi na przełomie XIV i XV wieku, skąd następnie wtórnie przedostała się na tereny Mołdawii, Wołoszczyzny, Bałkanów i Grecji.

    Więcej...

    Berni w Puszczy Solskiej

    Musze powiedzieć, że jak pot zalewa człowiekowi oczy, plecak ciąży, nie ma piwa i papierosów, a do picia tylko wodę ze strumienia (o grzybach i szczawiu nie wspomnę), to swój stosunek do przyrody określa w bardzo niecenzuralny sposób. Ale teraz już jestem w domu, leczę rany i zaczynam kombinować, jak zaliczyć kolejną traskę. W efekcie nie żałuję. A wiecie co było najdziwniejsze? Pomimo tego, że byłem brudny i przepocony, dostałem w Suścu dwa zaproszenia na dyskotekę. Hmmm, ja chyba faktycznie jestem przystojny...

    Więcej...

    Ekskursyja po Leopolis - dalszy ciąg opowieści Andrzeja

    Tu leży najmłodszy żołnierz (13 lat) odznaczony VIRTUTI MILITARI, tu palą się znicze na mogiłach Zapolskiej, Konopnickiej, Bełzy czy Ordona. Tutaj płacze przebita krzyżem ukochana jak dobrze znanego nam Grottgera. Tu spoczywają prochy Stefana Banacha i prof. Makarewicza. Tutaj na skrzydłach z krzyży wzlatują ku niebu Lwowskie Orlęta. O ile pozostałe miejsca we Lwowie warto odwiedzić, to Cmentarz Łyczakowski po prostu TRZEBA.

    Więcej...