Pierwotnie elementem rozdzielającym nawę od prezbiterium była balustrada lub krata zwana templonem, potem pojawiły się przyścienne listwy, na których opierano obrazy, później przegroda z luźno rozmieszczonymi ikonami. W końcu powstał solidny szkielet z ozdobnymi ramami, w których osadzone były ikony lub ściana ikonostasowa, zespolona konstrukcyjnie z resztą cerkwi. Ostateczna forma ikonostasu ukształtowała się na Rusi na przełomie XIV i XV wieku, skąd następnie wtórnie przedostała się na tereny Mołdawii, Wołoszczyzny, Bałkanów i Grecji.
Więcej...
Na skraju Roztocza i wielkiej Puszczy Solskiej (dawniej królewskiej) leży niewielka wioska Brzeziny. O pół wiorsty od chałup stoi tajemnicza figura św. Mikołaja. Ząb czasu spowodował, że święty stracił kawał brody i prawą rękę. Zostały mu atrybuty: na księdze trzy złote kule. Mikołaj patrzy na wschód w kierunku Józefowa.
Więcej...
Otóż tkwi tu wciśnięta między tę koszmarną komunistyczną architekturę, cerkiewka stanowiąca bastion ducha miasta. Świątynia pod wezwaniem Św. Trójcy trwa tu od 1654 r. i jest dziś uważana za pierwowzór ukraińskiego stylu narodowego w budownictwie sakralnym. Ale nie to najważniejsze, najważniejsze są pokrywające ściany budowli malowidła datowane na schyłek XVII w., a zwłaszcza wplecione w motyw roślinny postacie trzech świętych żołnierzy osłoniętych tarczami. Rzadko dziś można na Ukrainie tak stare i piękne malarskiego wysiłku owoce zobaczyć. I jak przystaniesz turysto na chwilę to powiedzą ci pradawni Wojowie jak dzielny jest duch Lwowa i tu zrozumiesz, że miasto przetrwało Tatarów, Moskali, hitlerowców, sowietów i dzikie przemiany, które ciągle dokonują się na Ukrainie i że będzie trwało nadal, choćby do Pragi wywieziono wszystkie cegły Starego Leopolis.
Więcej...